Posty

Flog - jednak nie...?

O Flog.pljuż pisałam. Muszę powiedzieć, że z początku byłam z tego miejsca zadowolona, ale później, kiedy poznawałam jego minusy, biłam się z myślami: odchodziłam i powracałam. Prezentując zdjęcia, człowiek ma jednak ochotę oglądać fotki innych osób, rozmawiać o zdjęciach itd. Flog to umożliwia i ułatwia.
  Pisałam już, że atmosferę miejsc tworzą w dużej mierze ludzie i to właśnie ludzie niszczą atmosferę Floga.
  Moje obserwacje co do tego miejsca:
1. Tygiel przypadkowości - od amatorów do profesjonalistówTak naprawdę, jeśli tego typu miejsce jest dla wszystkich, to wielu użytkowników nie będzie zadowolonych; "fachowcy" zawsze będą niezadowoleni, że wiele zdjęć dnia nie dorasta ich fotkom do pięt; z kolei nie każdy amator robi zdjęcia, żeby zgłębiać na poważnie tajniki fotografii - to nie grzech. Chodzimy na spacery, wyjeżdżamy na wczasy, zwiedzamy i przy okazji utrwalamy to, co widzimy i co nam się podoba. Więcej nam nie trzeba. Owszem, "po drodze" uczymy się pewnyc…

Nowe szablony w bloggerze

Obraz
Blogger wprowadza nowe szablony - będzie co testować.


Nowości wyglądają ciekawie, choć powiem szczerze: nie wiem, czy po przetestowaniu tych nowości nie wrócę do starych "krojów", jeśli okaże się, że nowe dają mniej możliwości wpływu na wygląd (np. zmiana tła).

Onet.pl nie prowadzi już własnego płatnego hostingu

Jeszcze stosunkowo niedawno, Onet.pl prowadził m.in. usługę płatnego hostingu. Fakt, usługi te nie należały do najtańszych (a wręcz przeciwnie.).   Teraz okazało się, że Onet.pl zrezygnował z tego serwisu. Wszystkie wykupione wcześniej świadczenia hostingowe, są obecnie obsługiwane przez nazwa.pl.
   Trudno mi powiedzieć, dlaczego Onet rezygnuje z działalności hostingowej, przynoszącej, bądź co bądź, pewne zyski. Najpierw zmiany w blogosferze, a teraz tutaj. Czyżby Onet stawiał z powrotem jedynie lub też głównie  na strefę informacyjną?

Powrót na blogspot

Wróciłam z Bronowicami na blogspot. Zakosztowałam już bycia "na swoim", tzn. na wykupionym hostingu, z własną domeną. Korzystałam z wordpressa, o którym już pisywałam i niestety - utwierdziłam się w swoich przekonaniach: system wordpress nie jest intuicyjny i dla laika zbyt trudne jest pełne dostosowanie wyglądu do własnych wymogów.
Ale po kolei:

SzablonyBlogger ma ich niby mniej, ale każdy da się łatwo dostosować do własnych potrzeb: wprowadzić własne tło, nagłówek, krój, wielkość i kolor czcionki, kolory linków, postawić na budowę jedno, dwu, trzy - kolumnową, dostosować też wygląd stopki (ilość kolumn) - to wszystko za darmo.Tu można podejrzeć, jak będzie wyglądał blog w danym szablonie, co daje pewne wyobrażenie o wyglądzie bloga po naszych zmianach tła, kolorystyki, czcionek itd...Wordpress - mamy tu mnóstwo szablonów, ale do każdego jest już przypisany krój czcionki (czasem mamy zaledwie kilka do wyboru), o wpływie na wielkość czcionki w każdym wpisie z osobna można pomar…

Pliki graficzne na blogspocie

Obraz
Prowadząc blog na blogspocie, czasem wzbogacamy go jakąś grafiką, zdjęciem. Mamy tu kilka rozwiązań:


- przesłanie grafiki z dysku komputera (będzie on umieszczony na naszym blogowym zapleczu, czyli na google photos), co oznacza, że zabierze odpowiednią ilość miejsca z naszych 15 GB całego konta Google - z tego bloga - jeśli chcemy jeszcze raz wykorzystać grafikę, która już kiedyś pojawiła się na naszym blogu - z archiwum albumów Google - czyli jeśli mamy już jakieś albumy na Google Photos i chcemy skorzystać z naszych zasobów - te grafiki też już wykorzystują miejsce z naszych 15 GB - Z telefonu - Z kamerki internetowej (nigdy nie korzystałam) - Z adresu url - czyli podlinkowujemy grafiki z innych stron w Internecie
I tu chciałabym się odnieść do tej ostatniej możliwości. Ostatnimi czasy, dosyć często pojawia mi się przy takiej próbie komunikat: Ta strona zawiera zasoby HTTP, które mogą powodować problemy związane z treściami o różnych ustawieniach SSL. Może to mieć wpływ na bezpieczeństwo T…

Kiedy "nacięcie się" sprawia większy zawód?

Masz do wyboru konkretny sprzęt - powiedzmy aparat fotograficzny - firmy znanej i nie. Aparaty są porównywalne co do możliwości, jak i do półki cenowej (powiedzmy, że różnica wynosi max 150 zł, w zależności od sklepów). I teraz, jeśli każdy z nich okaże się marnej jakości i nie spełnia naszych oczekiwań, to przy którym nasz zawód będzie większy; albo - inaczej postawmy pytanie: po którym będziemy mniej oczekiwać?
Dla mnie odpowiedź jest oczywista: po znanej marce oczekujemy więcej, nawet po jej produktach z najniższej półki cenowej.
Tak było z moim SONY DSC W-810.
Pisałam już gdzieś, że po aparacie nie oczekuję ekraników dotykowych, ani Wi-Fi, bo tak naprawdę bez tego aparat świetnie sobie radzi. Nie muszę też mieć do swoich amatorskich celów ogromnego zakresu czułości (moim zdaniem do 800 wystarczy), czy Bóg wie jakiego zoomu (zwłaszcza, że przy aparatach do 500 zł, które testowałam, aparat po prostu nie radził sobie często z szumami i ostrością przy maksymalnym zoomie). Dla mnie ideałe…

Co mi się nie podoba w Allegro

Ostatnimi laty zauważyłam, że Allegro często ucieka od jakiegokolwiek kontaktu z użytkownikami. Teraz z głównego założenia, użytkownikowi ma wystarczyć FAQ (Często Zadawane Pytania), a formularze kontaktowe pojawiają się w bardzo nielicznych miejscach. Jeśli sam zaczniesz kontakt poczynając od adresu mailowego kontakt@allegro.pl, najpewniej dostaniesz komputerowo wykreowaną odpowiedź, żeby skontaktować się przez formularz. A znalezienie  formularza tematycznie najbliższego  Twojemu problemowi bywa trudne - chyba po to, żeby znudzony i poirytowany użytkownik po prostu dał sobie spokój.  Moja prywatna teoria, dlaczego tak się dzieje, jest związana z tym, że pewnie sporo kupujących chce składać dodatkowe skargi na nieuczciwych sprzedających.
  Jeśli w transakcji coś poszło nie tak, możesz założyć sprzedającemu / kupującemu tzw. "spór". Problem w tym, że jest to często środek w ogóle nic nie wnoszący do sprawy - zwłaszcza jeśli ta "pozwana" strona ma wszystko w nosie. Ro…